Wieści z powiatu nowosolskiego | |środa, Grudzień 12, 2018
Jesteś tutaj: Home » Bez kategorii » Nowosolska dywersyfikacja

Nowosolska dywersyfikacja 

nowosolska strefa

Zróżnicowanie branż, reprezentowanych przez ulokowane w mieście firmy, ma gwarantować oparcie się ewentualnemu kryzysowi. Oto trzy świeże i różniące się od siebie nowosolskie “nabytki”.

Gdyby pokusić się o wyznaczenie w historii Nowej Soli dwóch boomów inwestycyjnych, to pierwszy miałby miejsce mniej więcej dziesięć lat temu, a drugi właśnie teraz. By policzyć wszystkie firmy, które w tej chwili budują lub rozbudowują swoje zakłady, mogłoby nam nie starczyć palców na obu rękach. Część z nich to nowi inwestorzy, cześć to firmy dobrze w Nowej Soli znane, jak np. Ovopol czy Karton-Pak, które z powodu śródmiejskiej ciasnoty zdecydowały się kontynuować rozwój na nowosolskich strefach przemysłowych.

Prezydent Wadim Tyszkiewicz wielokrotnie podkreślał, że miastu zależy na tym, by ulokowane w nim firmy reprezentowały jak najwięcej jak najbardziej zróżnicowanych branż. Chodzi o to, by nie uzależniać się od jednej gałęzi gospodarki, bo to w przypadku kryzysu możny być opłakane w skutkach.

Najmocniej swoją obecność zaznacza w Nowej Soli branża motoryzacyjna. Dlatego cieszy każdy inwestor reprezentujący inną branżę. Takim jest Niemiecka firma Reuss-Seifert, która zajmuje się produkcją specjalistycznych elementów dla branży budowlanej. Chodzi m.in. elementy eksploatacyjne używane w technologii betonowania.

Spółka chce przenieść do Nowej Soli wszystkie cztery zakłady produkcyjne, które funkcjonują dziś na terenie Niemiec. Wiąże się to z zatrudnieniem na poziomie ok. 250 pracowników produkcji oraz ok. 30 do pracy biurowej. Budowa hali rozpoczęła się w marcu i niemal równolegle ruszyła rekrutacja. Uruchomienie produkcji ma rozpocząć się jeszcze w tym roku (prawdopodobnie jesienią) i zakończyć do marca 2018.

Warto dodać, że Reuss-Seifert zajmie ostatnią tak dużą działkę na północnej strefie przemysłowej. Zakład powstaje na działce między Alumetalem a AB Foods, gdzie ponad pięć lat temu miał zainwestować holenderski potentat w branży spożywczej, grupa CSM. Jednak skończyło się jednak tylko na uroczystym podpisaniu aktu erekcyjnego i wmurowaniu kamienia węgielnego we wrześniu 2011. Tak naprawdę kupiona przez niemiecką spółkę działka, na której powstanie zakład, to trzy sklejone ze sobą kawałki ziemi. Dwa mniejsze były terenami Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, główna parcela należała do wspomnianego CSM. Dziś całość ma kształt litery „C” i powierzchnię ok. 12 ha. Warto dodać, że firma zainteresowana jest powiększeniem nieruchomości do 16 ha kosztem kawałka lasu. Tu pośredniczyć w transakcji ma już miasto. Sam budynek będzie miał powierzchnię ok. 30 tys. m kw.

Choć Holendrom z CSM nie wyszło, to i tak branża spożywcza coraz mocniej zaznacza swoją obecność w Nowej Soli. Jednym ze światowych gigantów, którzy zdecydowali się zainwestować w mieście jest Lantmannen Unibake, duński koncern produkujący m.in. pieczywo marki Schulstad. Nowosolski zakład ma nawet własny profil na facebooku, gdzie co jakiś czas pojawiają się aktualne informacje oraz oferty pracy. Zatrudnienie ma tam znaleźć nawet 300 osób.

Co ciekawe, po sąsiedzku, na liczącej 20 hektarów działce, ma stanąć inna duńska fabryka, również z branży spożywczej. W chwili pisania tych słów wiadomo tylko tyle, że produkcja związana będzie z czekoladą.

Jeśli zaś chodzi o rodzime biznesy, to do nowej siedziby na południowej strefie przemysłowej właśnie przeprowadza się spółka Idea Pro, założona dwa lata temu przez Piotra Rudego, który odszedł z Technicalu. To prawdopodobnie najdynamiczniej rozwijającą się firmą w historii miasta. Na samym początku był to zaledwie czteroosobowy zespół, który przez ostatnie dwa lata funkcjonował w murach parku technologicznego Interior. Dziś spółka, która zajmuje się m.in. produkcją maszyn i projektowaniem linii technologicznych, to już ponad 30 pracowników, a na południowej strefie przemysłowej od kilku miesięcy powstaje hala, która ma dać zatrudnienie przynajmniej setce pracowników, a być może nawet 120-150 osobom.

Południowa strefa przemysłowa, gdzie ulokowały się dwie ostatnie z trzech wspomnianych firm, zapełnia się w błyskawicznym tempie. Mimo, że dużo młodsza od północnej, jest już zajęta w połowie, a wiele wskazuje na to, że wkrótce kolejne działki znajdą swoich właścicieli. Wskaźnik zapełnienia na północy to z kolei ok. 95 proc., a zatrudnienie znalazło tam już mniej więcej 3 tys. osób.

 

Dodaj komentarz


cztery − 3 =