Wieści z powiatu nowosolskiego | |sobota, Czerwiec 24, 2017
Jesteś tutaj: Home » Felieton » [FELIETON] Major u Paszki?

[FELIETON] Major u Paszki? 

Marika na koncercie Projektu Panny Wyklęte w Teatrze Lubuskim w Zielonej Górze. Fot: Karol Kolba/ NOWOSOLSKIE.iNFO

- Co robił major u tego Paszki i kim on w ogóle był? – zapytała mnie licealistka podczas nowosolskich obchodów Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych. Wiedza o tym fragmencie historii naszego kraju kuleje, nie wyobrażałem sobie, że aż tak bardzo.

Marika na koncercie Projektu Panny Wyklęte w Teatrze Lubuskim w Zielonej Górze. Fot: Karol Kolba/ NOWOSOLSKIE.iNFO
Więcej moich zdjęć z koncertu znajdziecie we wpisie Panny Wyklęte w Teatrze Lubuskim

Niestety – patriotyczne wiece i pochody przyciągają w naszym społeczeństwie tylko pewną część młodzieży. Dla całej reszty patriotyzm kojarzy się z rzucaniem kostką brukową i bandą łysych wykrzykujących „Polska dla Polaków!”. To tragedia, tragedia znajomości historii kraju jak ta wspomniana powyżej.

Wiedza o Polskim powojennym podziemiu niepodległościowym jest praktycznie żadna. Nie tylko wśród licealistów. Gdy historię o majorze, co to u Paszki bywał opowiedziałem przyjacielowi pracującemu w mediach nie zaśmiał się. Sam nie znał „Łupaszki”. Nowosolskie obchody pierwszomarcowego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych nie przyciągnęły tłumów. Właściwie można powiedzieć, że większość młodzieży, która przybyła do nowosolskiego „ogólniaka” była tam niejako na siłę – część odrabiała zaległe sprawdziany z historii, a reszta była tam z ramienia organizatora.

Nie krytykuję, ale Zielona Góra pokazała wczoraj, że można inaczej. Kilka osób zawzięło się i ściągnęło do Teatru Lubuskiego projekt „Panny Wyklęte”. Znany większości fanów muzyki alternatywnej Dariusz Majelonek (Maleo Reggae Rockers) stworzył projekt wyjątkowy w skali kraju. Sprytnym sposobem nauczył prawdy o „żołnierzach wyklętych” tych, co to zakuwają na sprawdziany historię ze łzami w oczach. Zaprosił na jedną scenę wykonawców elektryzujących młodzież: Marikę, Marcelinę, Lilu czy Halinę Mlynkową i stworzył piosenki o cierpieniu kobiet niepodległościowców.

Kultowa „Inka” z dziewczyny zamordowanej przez bezpiekę nabiera zupełnie innego oblicza. W piosence Lilu z bohaterki umierającej z okrzykiem „Niech żyje Polska! Niech żyje Łupaszko!” staje się zwykłą nastolatką, która boi się tego, że babcia dowie się o jej chłopaku. Majstersztyk. Takie przedstawianie historii zamienia fabrykę zakuwania dat w pasję, której wam w zgłębianiu kart klęsk i zwycięstw narodu życzę.

Odpowiedź do [FELIETON] Major u Paszki?

  1. Pingback: Panny Wyklęte w Teatrze Lubuskim | Karol Kolba

Dodaj komentarz


8 × = pięćdziesiąt sześć