Wieści z powiatu nowosolskiego | |czwartek, Październik 19, 2017
Jesteś tutaj: Home » Wydarzenia » Na sygnale » Ciało na posesji. Czy to trzecia ofiara niedzielnego wypadku?

Ciało na posesji. Czy to trzecia ofiara niedzielnego wypadku? 

Zrzut ekranu 2014-02-24 o 18.26.39
Wczoraj rano policjanci ruszyli w pościg za kierowcą seata. Auto wypadło z drogi pod Otyniem, a kierowca i pasażerka pojazdu trafili do szpitala. Pod wieczór na jednej z pobliskich posesji znaleziono ciało młodego mężczyzny. Czy zwłoki miały coś wspólnego z wypadkiem?

- Rano był wypadek i ponoć jeden z uczestników uciekł. Teraz, dawno jak pojechała policja przyjechali ludzie z latarkami i potem ambulans. Na jednej z posesji znaleziono martwego człowieka, to ponoć uczestnik tego wypadku. Ciekawe, czy gdyby znaleziono go rano, to może by żył? – mówił nam wczoraj wieczorem jeden ze świadków tragedii.

Pościg, który miał swój tragiczny finał w niedzielny poranek rozpoczął się w Zielonej Górze. To tam policjanci próbowali skontrolować kierowcę ciemnogranatowego seata toledo. Ten nie zatrzymał się do kontroli. Dalej było jak na filmach – szaleńczy pościg i próba przebicia się przez blokadę ustawioną w Otyniu przez nowosolskich policjantów. Próba zakończona dachowaniem i przewiezieniem 21-letniego kierowcy i jego 18-letniej pasażerki do szpitala. Czy aby na pewno zakończona?

- Sąsiedzi rano tłumaczyli, że niby jeden z pasażerów samochodu uciekł z miejsca wypadku. Teraz, wieczorem znaleziono trupa. Facet wyleciał z samochodu i przeleciał przez płot na posesję – tłumaczył nam jeden z czytelników. Wersji wydarzeń jest jednak kilka. Część mieszkańców Otynia zarzeka się, że widzieli jak mężczyzna wybiegł z auta po wypadku, inni twierdzą że wyleciał z samochodu po uderzeniu.

- Ciało najprawdopodobniej należy do jednej z osób znajdujących się w tym pojeździe. Sprawa jest jednak skomplikowana ponieważ te osoby podają sprzeczne informacje, twierdzą, że w samochodze były same – mówi Marcin Maludy z lubuskiej policji. W sprawie trupa znalezionego na posesji kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku trwa śledztwo. Służby nie ustaliły jeszcze, jak ciało znalazło się za płotem na posesji i dlaczego leżało tam kilkanaście godzin.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policjanci ignorowali głosy świadków zdarzenia, którzy informowali funkcjonariuszy o trzecim pasażerze samochodu, a ciało znajdujące się na terenie ogrodzonej posesji znalazła wieczorem dopiero rodzina denata. – Toczą się dwutorowo działania. Gospodarzem postępowania jest prokuratura ale działają także policjanci z wydziału kontroli – dodaje Maludy. Do sprawy wrócimy.

4 Odpowiedzi do Ciało na posesji. Czy to trzecia ofiara niedzielnego wypadku?

  1. kra

    Informacje plotkarskie! Co to za dziennikarstwo!?Napisać byle pobazgrolić coś co oko przyciągnie! Jak możecie pisać kto był tam kierowcą!? Ponoć nawet policja tego jeszcze nie ustaliła a wy chłopakowi już nalepke na czoło przykleiliście i osąd wydany!!! Może zaraz stos podpalcie!!! I chociaż wiek byście sprawdzili a nie jedni bzdury piszą a inni kopiują!

     
    • Redakcja

      Według informacji posiadanych przez nas w chwili pisania tego tekstu taka była wersja zdarzeń, wątpliwości o tym, że autem mogła kierować trzecia osoba pojawiły się później.

       
  2. robak

    Interesujące jest to jak, zatrzymując samochód do kontroli nie zobaczyć kto kieruje? Ponadto skąd rodzina widziała że on był w pojeździe? Dlaczego koledzy to urywali ? Co jeszcze było w aucie, i gdzie to wyrzucili? Co było powodem ucieczki ? Jak by nie patrzeć, gdyby byli bez winy to by nie uciekali. Wiec czepił bym się raczej sprawców a nie policjantów. Może powinni stać z odbezpieczoną bronią i takich delikwentów co uciekają od razu ostrzelać, by wiedzieli że to nie żarty?

     
    • idiotyczne robak

      A ty wiesz dokładnie co się stało, panie Robak ,niech się Pan zajmie patrolowaniem ulic a nie wpisywanie bzdur chyba że w komendzie pana praca polega na takim myśleniu oczu i aby tylko policja miała czyste sumienie bo napewno coś mieli w tym aucie

       

Dodaj komentarz


− 7 = zero